Skok do   witryny   lub   strony tytułowej  serwisu   Z serwisu korzystało już osób

Ponieważ to "Chemia fizyczna - inaczej", zacznijmy też inaczej niż większość podręczników. Zastanówmy się nad samym sformułowaniem -  stan skupienia. Po pierwsze, należy sobie uświadomić, że mówić będziemy o stanach skupienia cząsteczek i atomów a nie np. cząstek elementarnych - zatem nasze rozważania dotyczyć będą stanów skupienia w skali makro. Po drugie - ponieważ dość często mamy skojarzenia wiążące konkretną substancję z konkretnym stanem skupienia (np. woda to ciecz a żelazo to ciało stałe) - powiedzmy sobie wyraźnie, że stan skupienia to nie immanentna cecha danej substancji, a jedynie stan w jakim występuje ona w danej chwili, wynikający z cech budowy jej cząsteczek oraz z aktualnych parametrów stanu (temperatury, ciśnienie i objętości). A po trzecie, klasyfikacja stanów skupienia, to rzecz dość dowolna i umowna. Historycznie wyróżniamy zazwyczaj trzy stany (gazowy, ciekły i stały = ogień, woda, ziemia), ale w miarę postępu poznania coraz trudniej zakwalifikować nowoodkryte stany do tej triady (ciecz w stanie nadkrytycznym? ciekłe kryształy? plazma? ciała szkliste?). Zatem omawiając cechy  podstawowych, najczęściej spotykanych stanów skupienia, różniących się od innych charakterystycznymi dla siebie cechami i parametrami, pamiętajmy, że to podział nieco sztuczny, "organizacyjny" i zawsze musimy liczyć się z tym, że napotkamy na stan materii, który nie daje się zakwalifikować do żadnego znanego stanu skupienia (jeśli będziemy podchodzić ortodoksyjnie do zagadnienia) lub daje się zakwalifikować jednocześnie do kilku stanów (jeśli "nagniemy" nieco parametry klasyfikacyjne).

Zgodnie z zasadami, których staram się przestrzegać w tej witrynie, nie będę agitował za "wyprowadzeniem" stanu metalicznego ze stanu stałego czy plazmy ze stanu gazowego, a jedynie postaram się zwrócić uwagę na kilka spraw, dość pobieżnie (a czasem wcale) omawianych w związku z tematem - "stany skupienia". Jak zwykle, nie chodzi tu o podanie ścisłych informacji (te są w podręcznikach i na wykładach) a raczej o inspirację do głębszych, "filozoficznych" przemyśleń, o impuls pobudzający do samodzielnego myślenia.

Na początek, tak jak w większości "klasycznych" podręczników bywa, załóżmy, że mamy hipotetyczną substancję w warunkach standardowych. Wybieramy 25°C i 1 atmosferę, bo takie warunki towarzyszą naszemu pierwotnemu poznawaniu Świata i do takich warunków odnosimy zazwyczaj poznawane później inne stany. Określenia: nadciśnienie, podciśnienie, wysoka temperatura, niska temperatura, automatycznie i czasem wręcz podświadomie, odnosimy właśnie do takich warunków.
Załóżmy na początek, że nasza substancja składa się z atomów bądź cząsteczek o tak nikłej masie, że siły grawitacji możemy zaniedbać w porównaniu z energią translacyjną obserwowanych cząsteczek. Jeśli założymy dodatkowo, że oddziaływania między cząsteczkami są również co do wielkości nieistotne, w zestawieniu z energią translacji, to dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że taka substancja będzie gazem i będzie podlegać znanym nam z fizyki prawom gazu doskonałego. Tak więc możemy przyjąć, że stan gazowy jest "pierwotnym" stanem wszystkich substancji. 
Jeśli jednak będziemy brać substancje składające się cząsteczek o coraz większej masie cząsteczkowej, to w pewnej chwili siły grawitacji spowodują, że ciężar cząsteczek na tyle wzrośnie, że zacznie być porównywalny, a nawet przewyższy  wartość energii translacji i cząsteczki zaczną gromadzić się na dnie naczynia - powstanie ciecz. Taki wzrost masy może też nastąpić poprzez łączenie się pojedynczych cząsteczek w większe agregaty, np. wiązaniami wodorowymi, jak to ma miejsce w przypadku wody.
Jeśli masa obserwowanych cząsteczek substancji będzie coraz większa, a dodatkowo struktura cząsteczek będzie sprzyjać regularnemu ułożeniu się ich w przestrzeni i względem siebie - otrzymamy ciało stałe krystaliczne (np. lód z wody). Jeśli jednak apolarność cząsteczek nie będzie sprzyjać ich regularnemu układowi, substancja będzie wykazywać podstawową  cechę ciała stałego - kształt niezależny od naczynia - jednak pozostałe cechy (dla fizykochemika - ważniejsze) będą takie jak dla cieczy (np. stała parafina).

Już z tych wstępnych rozważań dość jasno wynika, że stan skupienia w jakim występuje dana substancja zależy od wielu, powiązanych ze sobą czynników, jest parametrem jedynie w skali makro (określanie stanu skupienia w stosunku do pojedynczej cząsteczki nie ma sensu) i nie wynika z jakichś szczególnych praw przyrody, lecz jest trochę sztucznym parametrem wprowadzonym na drodze umowy - stąd nie należy mówić, że materia występuje w iluś-tam stanach skupienia, lecz, że wyróżniamy (my, na drodze umowy) pięć, siedem czy dziesięć stanów skupienia. A wyróżniać możemy tyle, ile nam w danej chwili będzie wygodnie, bo pamiętajmy, że wszelkie podziały mają służyć naszej wygodzie - wygodzie zapamiętywania cech ogólnych w celu zrozumienia złożonych zjawisk.

 

I na zakończenie przypomnienie, które ukazuje się na zakończenie każdej strony.
Powyższe rozważania ani nie wyczerpują tematu, ani nie są informacjami do przyswojenia. To dość luźne dywagacje, podpowiedzi, sugestie, abyś miała (miał) nad czym rozmyślać. A jeśli dzięki tym podpowiedziom, a przede wszystkim swoim własnym przemyśleniom, zaczniesz czuć, że rozumiesz - to o to właśnie tu chodzi. A jeśli przyjdzie Ci do głowy jakiś szczególnie "sprytny" sposób na wyjaśnienie rzeczy trudnej i zechcesz się nim podzielić z innymi - prześlij go na adres podany niżej. Umieszczę go na podstronie "Aktualności"

chemia@mlyniec.gda.pl