WSTĘP

do tytułowej
"mapa chemiczna"  

Historyczny początek naukowego rozwoju chemii organicznej datuje się na rok 1828, kiedy to dokonana  przez Wöhlera synteza organicznego mocznika z nieorganicznych substratów spowodowała zarzucenie obowiązującej do tego czasu, teorii witalistycznej - teorii zakładającej, że do uzyskania substancji organicznych konieczna jest specjalna, metafizyczna siła życiowa (vis vitalis). Jak się później okazało, jak w każdej teorii tkwiło ziarno prawdy - dla wielu reakcji organicznych żywy organizm jest niemal konieczny, ale nie chodzi tu już o jakąś tajemna siłę życiową, a o obecność biokatalizatorów - enzymów, bez których nie jesteśmy w stanie przeprowadzić wielu reakcji zachodzących w żywych organizmach 


Wszystkie związki organiczne można wywieść od najprostszych układów, czyli węglowodorów - związków zbudowanych jedynie z atomów węgla i wodoru, a występujących w złożach ropy naftowej. Ze względu na ich podstawowe właściwości chemiczne, związane z budową cząsteczki i rozmieszczeniem elektronów można podzielić je na związki alifatyczne i aromatyczne. Pamiętać należy jednak, że podział ten (tak jak wiele innych, o czym nie raz przypominam) jest sztuczny i ma służyć łatwiejszemu usystematyzowaniu materiału a nie być informacją samą w sobie. Podział na związki aromatyczne i alifatyczne jest o tyle sztuczny, że dotyczy wyłącznie bardzo prostych związków, natomiast wiele związków naturalnych, o nieco większych cząsteczkach ma zarówno część pozwalającą zaliczyć je do związków aromatycznych, jak i tę, która pozwala zaliczyć je do alifatycznych. Na przykład alkohol propylowy jest związkiem alifatycznym, zaś anilina związkiem aromatycznym. Natomiast 3-(p-aminofenylo)-propanol jest ...? No właśnie.
  

ikona

Jeśli ważniejsza dla nas będzie z jakiś powodów jego grupa alkoholowa - zaliczymy go do alkoholi, czyli związków alifatycznych. Jeśli jednak będziemy prowadzili reakcje w obrębie pierścienia benzenowego - uznamy związek za aromatyczny. Widać wyraźnie na tym prostym przykładzie, że podział na związki aromatyczne i alifatyczne, poza dydaktyką nie ma większego sensu i raczej zachowanie się poszczególnych elementów cząsteczki w konkretnej reakcji należałoby dzielić na aromatyczne i alifatyczne, a nie związki jako takie.

ikona

ikona